Zgromadzenie, cz.2

Nad Piotrkowem znów zapadał zmrok. Z mieszkań w kamienicach, blokach, z kościołów, cmentarnych krypt i ciemnych zaułków wyszli ci bardziej wyjątkowi mieszkańcy miasta. Przenikliwe spojrzenia lustrowały krajobraz zniszczeń, szacowały straty i witały siebie nawzajem w drodze do hotelu Vestil.

Wieża Czarnoksiężnika, cz.2 + Syn

-Ów potężny rytuał pozwalał na osiągnięcie dowolnej istocie stanu z pogranicza nieśmiertelności. Może to się wydać dziwne, bo czemu jakikolwiek Kainita miałby poszukiwac nieśmiertelności, skoro jest ona jego naturalnym stanem? Owszem, jednak potęga rytuału pozwala na pokonanie wampirowi nawet Ostatecznej Śmierci – po tych słowach Twardowski zawiesił głos. Wyglądał, jakby mówienie o tym sprawiało mu…

Zgromadzenie

W kominku tlił się niewielki płomień, rzucając niewyraźny blask na siedzące w pokoju osoby. Nagle drzwi się otworzyły, ukazując przystojnego mężczyznę o idealnie ułożonych włosach i garniturze uszytym na miarę. -A zatem jesteśmy w komplecie – z jednego z krzeseł stojących wewnątrz podniósł się nastoletni z wyglądu młodzieniec. Jego wygląd również był niezwykle schludny, wręcz…

Brujah, cz.3

Z wnętrza zamku dochodziły krzyki i trzask niszczonego otoczenia. Połamane meble, wybite szyby. Co chwilę coś wylatywało przez okazałą dziurę w ścianie zamku. Z sali tronowej wychodzili przestraszeni Brujah. Kilka godzin temu dwóch Giovanni porwało Kasandrę. Jedną z najważniejszych osób dla klanu, która zarazem do niego nie należała. Jakby tego było mało, poniżyli ich przywódcę…

Parias

Poniższe wydarzenia dzieją się przed tymi z sesji Memento Mori, a tuż po tych. Gustaw, Strzyg i Miron opuścili areszt. Aleksander znów został sam. Dlaczego Gustaw jest tak krótkowzroczny? Mógłby mieć wszystko to, o czym marzył Andrzej, a na co nie pozwolili mu inni, bo się go bali. Gustaw nie może tego zdobyć, bo sam…

Brujah, cz.2

Gdzieś w oddali zaszczekał pies, rozbiła się butelka, ktoś coś wykrzykiwał. W powietrzu unosił się ciężki zapach spalenizny. Piotrków stał w płomieniach, Brujah ani myśleli poprzestać po trzech dniach siania chaosu w mieście. Przynajmniej większość z nich.

Dominik i Gerd

-A zatem, panie Fleichman, rozumiem, że szpital nie poniósł większych strat podczas ostatnich dwóch nocy – rzekł Dominik Remigiusz okrążając krzesło, na którym siedział Gerd Fleichman. -Tak jak powiedziałem: kilka wybitych szyb i jeden ludzki ochroniarz, nic poważnego – odparł z nutą beztroski. Sprawiał wrażenie, jakby ostatnie wydarzenia w mieście przetoczyły się szerokim łukiem obok…

Ventrue

Szerokie, machoniowe drzwi zamknęły się cicho za wchodzącą osobą. -Widzę, że sprawy przybrały nieoczekiwany obrót – powiedział starszy mężczyzna w idealnie skrojonym garniturze – Inaczej byś była w stu innych miejscach, ale nie u mnie. Czemu zawdzięczam tę wizytę? -Wyjrzyj za okno, może już płonie.

Wieża Czarnoksiężnika

Kilka dni wcześniej… Pogrzebowa atmosfera była przytłaczająca. Jakby mało było jeszcze gwałtownych wydarzeń, to zachowanie Gustawa. Tak, miasto chyli się ku niechybnemu upadkowi. A może po prostu zbliża się czas rotacji na tronie? Czas walki i zmian, czas chaosu. Dla Eryka z klanu Malkavian nie mogło być lepszej pory.

Brujah

Przez moment Mieczysław stał i obserwował sytuację. Kilku żołnierzy otaczało Roberta, kilku kolejnych próbowało okrążyć i jego. Na dodatek tuż nad ich głowami zawisł helikopter z którego rozwinęło się kilka lin – nie wróżyło to niczego dobrego.

Bracia

Aleksander wyszedł z zamku. Gdzieś w oddali słychać było szum helikoptera i syreny policyjnych samochodów. Do świtu było jeszcze trochę czasu, jednak wraz z tym, jak krew wilkołaka ulatniała się z jego organizmu, czuł coraz bardziej, że dziś jego ciało wystawione było na spory wysiłek. Ruszył w kierunku swojej domeny. Czas odpocząć.

Pościg

Chcąc uniknąć uczestnictwa w walce, ruszył z pełną prędkością przed siebie, wzniecając w korytarzu podmuch powietrza. Nikt nie był w stanie go zatrzymać, był zbyt szybki. W ciągu kilku sekund znalazł się przy samochodzie. Otworzył szybko tylne drzwi i wrzucił Leona na kanapę, zaś sam wsiadł za kierownicę. Z zamku właśnie wybiegał Daniel. Latarnia oświetlająca…