Ci, którzy zmieniają drogi II: Agora

W poprzednim odcinku… Gdy wylądowali na Agorze, heretycy zajęli się kompletowaniem potrzebnego ekwipunku. Na początku wizyty otrzymali od Schustera kilka monet służących do wymiany w lokalnych przybytkach. Vent wziął fragment obcej technologii, Himlith sztylet, w którym zaklęte były dusze ofiar ostrza; Kain osobliwy kawałek kamienia wzmacniający kontakt z Osnową; zaś Mor’Der komplet zębów, należących najpewniej…

Zjednoczenie

W poprzednim odcinku… Wszyscy z trwogą spoglądali na Jihara, który trzymał w ręku nieprzytomnego człowieka będącego kluczowym elementem całego wielkiego planu. Przez chwilę każdy zastanawiał się, co by się wydarzyło, gdyby czempion zabił blanka tu i teraz. Zamiast tego, odłożył go do sarkofagu kapsuły hibernacyjnej, zamknął ją, a następnie skierował swoje ciężkie kroki wgłąb statku,…

Ci, którzy zmieniają drogi – cz. 1

Kilka godzin wcześniej… Po pochwyceniu Rigo Vandena drużyna skontakowała się z Prawdą dryfującą w pobliżu Vanatu. Zakomunikowali powodzenie misji i udali się do Tenebris w poszukiwaniu materiałów potrzebnych do uszczelnienia statku (a właściwie zakrycia całego przedniego okna). Przeprawa przez budynek więzienia zapełniony żywymi trupami była mozolna ale nie sprawiła bohaterom kłopotów. Powolne i ślamazarne zombie…

Wyprawa do Umbra – podsumowanie sesji

W poprzednim odcinku… Gdy się obudził, w odbiciu ujrzał spaczone ciało starca o niebieskiej, śliskiej skórze, trójpalczastych dłoniach i twarzy, której nie znał. Ruszył w głąb korytarza, który zobaczył przed sobą. W jednym z napotkanych pomieszczeń spotkał ludzi, którzy zwracali się do niego po imieniu, którego nie znał, lecz najwidoczniej było jego imieniem: Himlith.

Kim jest Rigo Vanden? Podsumowanie sesji

W poprzednim odcinku… Gdy ujrzeli stare zasuszone zwłoki, Vent zastrzykał swoim półmechanicznym otworem gębowym: -Zapewne pan Rigo zechciał zyskać nową tożsamość. Kain, który przysiadł obok ciała stwierdził: -Jeżeli faktycznie chciał upozorować własną śmierć to znaczy, że ma coś poważniejszego do ukrycia. Albo zdaje sobie sprawę z faktu bycia blankiem, albo ma coś na sumieniu, co…

DH: Inkwizytorzy cz. 1 – Pajęczyna

  Trzech akolitów inkwizytora Hadriana wracało właśnie z kolejnej, zakończonej sukcesem, misji, gdy odebrali połączenie od swego mistrza. Ten nakazał im udać się na Rotha-5, skąd odebrał sygnał SOS od swego dawnego towarzysza broni i przyjaciela – Vlado Nadarena. Akolici poczuwając się do obowiązku natychmiast ruszyli, nie zdając sobie sprawy z tego, w jak wielkie…

Stos

Na głównym placu ula panował gwar, głośniejszy niż zwykle. Gawiedź zebrana przed katedrą niecierpliwie oczekiwała na wydarzenie, które miało być największą rozrywką jaka im się przytrafiła od wielu miesięcy, a może i nawet roku. Stosy w ulu Sibellus Gamma płonęły bowiem rzadko, dzięki żelaznej ręce Inkwizycji, która trzymała herezję z dala od tego zakątka Imperium….

Rytuał

Kilka ostatnich dni minęło mu na granicy jawy. Zdarzało się, że godziny przemijały w mgnieniu oka, albo nagle zdawał sobie sprawę, że jest w trakcie rozmowy z której nic nie pamiętał. I tak w koło. Jak w jakimś długim cugu. W momentach jasności umysłu skupiał się praktycznie na jednej sprawie – swoim opętaniu i tym,…

Zabieg

Pod plecami czuł chłód twardego płaskiego blatu. Otworzył oczy i dostrzegł swojego towarzysza – Venta, który stał nad nim i – jak się domyślał – przeprowadzał na nim jakiś zabieg. Zaintrygowany przyglądał się pracy tech-kapłana, ruchom jego rąk i mechanicznego ramienia oraz wielkiemu rozcięciu w swoim podbrzuszu, z którego wyzierały jego własne wnętrzności. W końcu…

Upadły Inkwizytor

-Hej hej to my gwardziści… – niosło się echem między wilgotnymi murami podziemnego więzienia. Czuć tu było woń moczu i zaschniętej krwi, która musiała przesiąknąć kamienie posadzki. -Zamknij się. -Nie straszna nam wojna oraz znój, raźno maszerujemy za tronów dwie kiści…

Upadły czempion

Gwardzista podniósł karabin i drżącymi rękami przyłożył broń do twarzy. Choć cel znajdował się daleko, trudno byłoby weń nie trafić, był ogromny. W lewej ręce dzierżył szablę, która mogła mieć dwa metry długości. Właśnie przepołowiła dwóch spośród jego towarzyszy broni. Ostrze ścięło ich ciała niczym trzcinę. Nogi słaniały się jeszcze chwilę, a następnie opadły bezwolnie na…

46

Chwilę temu… Nim się zorientował, wstał z łóżka i przebiegł przez cały pokój w kierunku łazienki. Przetoczył się twarzą po ścianie i wpadł na białe kafelki. Rzucił się od razu na pokrytą rdzą umywalkę i odkręcił kurek zamaszystym ruchem. Strumień wody uderzył w dno umywalki i rozprysnął się na boki. Zaczął łapać wodę w dłonie…