PIOTRKÓW BY NIGHT

Miłościwy Książę, Felix Kot

Minęły lat od pamiętnej nocy w klasztorze Bernardynów. Gdzie w metafizycznym labiryncie grupa Kainitów szukała Kasandry, spadkobierczyni starszej krwi Brujah. Moment, w którym zgodzili się oddać ją w ręce miejskiego “Jokera” wyznaczył zupełnie nowy wektor historii dla tutejszych Kainitów.

Tylko nieliczna grupa nie-żywych zna kulisy tych wydarzeń. Ci, ocaleni, zdołali zbiec z Piotrkowa lub zgodzić się ugiąć kark przed Felixem Kotem, Malkavianem, który od dekad przygrywał żałobne nuty swego Danse Macabre.

Finty w fintach. Pozornie bez końca.

Gdy na szachownicy nie ostał się żaden liczący Wampir, Felix sięgnął po książęce insygnia. Podzielone klany wraz ze skłóconymi koteriami nie miały żadnej mocy sprawczej, aby powstrzymać starego Kainitę przed wstąpieniem na piotrkowski tron.

Tak oto nastał czas rządów Felixa Kota, Malkaviana, miłościwego Księcia.

Dzisiejsze klany Piotrkowa

Wielu uważa, że Piotrków za rządów Kota to tylko marny cień w porównaniu do miasta, którym władał Dominik, a potem Maksymilian, czy nawet…Księżna Katarzyna. W zasadzie to na czas rządów tej ostatniej przypada okres, kiedy miasto było zasiedlone przez największą ilość Kainitów w całej swojej historii. Być może ten fakt, zaważył też nad tym, że Księżna koniec końców została zmuszona do salwowania się ucieczką z miasta i jak na razie ani widu, ani słychu żeby miała kiedykolwiek powrócić.

W wyniku Wojny Trzech Książąt, jak to określa się lata walki pomiędzy Dominikiem-Remigiuszem, Maksymilianem i Stellanem, zginęło wielu starszych rodów, pozostawiając swoje klany bez przywództwa.

A gdy Felix zagarnął już całą władzę po tych wydarzeniach, nadszedł czas Krwawych Łowów. Trwały one prawie dwa lata i miały na celu tylko jedno: unicestwić wszelkie źródła oporu, które mogłyby sprzeciwić się nowemu Księciu. I tak oto, na piotrkowskiej szachownicy pozostał następujący układ sił.

Brujah

Ucieczka z miasta Księżnej Katarzyny oraz śmierć Leona, przywódcy Czerwonych Brujah, sprawiły, że ten najliczniejszy klan w Piotrkowie szybko poszedł w rozsypkę i stał się pierwszy celem ataku nowego Księcia. W szczycie swojej dominacji nad miastem zajmowali jedną trzecią terenów łowieckich.

Dziś zepchnięci na przedmieścia, podzieleni i pozbawieni silnego przywództwa zatracają się w wewnętrznych utarczkach. Niektórzy Brujah upatrują nowego przywódcy w osobie Anny, kochanki Leona. Być może brak silnego, męskiego przywództwa to klątwa, która ciąży nad tym klanem…a może błogosławieństwo?

Ventrue

Niegdyś należało do nich pół miasta. Druga, obok Brujah, potęga Piotrkowa obecnie nie posiada nawet połowy swych wpływów z przeszłości. Felix odpowiednio zadbał o to, żeby Ventrue zniszczyli się nawzajem. Tak oto doszło do sytuacji, w której syn (Maksymilian) przywiódł swego ojca (Dominika-Remigiusza) przed oblicze Ostatecznej Śmierci. Po raz drugi.

Krwawy konflikt w samym sercu “arystokratów” wyłonił na czele klanu Grzegorza, naczelnika piotrkowskiego więzienia. Z politycznej zawieruchy wyszedł obronną ręką i dziś klan spogląda w jego stronę z myślą o powrocie Ventrue do władzy. Grzegorz nigdy nie uchodził za charyzmatycznego przywódcę. Pozostali widzieli w nim zawsze zwinnego biurokratę. Ale czasy się zmieniły i teraz już nic nie jest takie jak niegdyś.

Władzę w klanie i pozycję w mieście Grzegorza ugruntowuje Tytan. Wynik genetycznych eksperymentów Ventrue. Ich pierwsza i ostatnia linia obrona w sytuacji, w której znów w mieście miałaby rozpętać się krwawa zawierucha.

Nosferatu

“Szczury” podobnie jak Ventrue strawiło zarzewie wewnętrznego konfliktu, tym razem pomiędzy dwoma braćmi. Gustav van Clevered wyszedł z tego starcia nabity na pal i pozostawiony łasce słońca, gdy to rzuciło swe promienie na dziedziniec piotrkowskiego Aresztu Śledczego. Oglądanie nagrania z tego wydarzenia było rozrywką, która dostarczała wiele radości Aleksandrowi przez kolejne noce, gdy mógł wreszcie napawać się zwycięstwem nad znienawidzonym bratem.

Aleksander tym razem okazał się być bardziej wytrawnym politykiem, niż Gustaw. Wsparł Felixa Kota wtedy, gdy ten potrzebował pomocy w sięgnięciu po piotrkowskie księstwo i dziś jest jego Namiestnikiem. W praktyce to oznacza tyle, że Aleksander ma bezpośredni dostęp do samego Księcia i zlecane mu są najtrudniejsze i najważniejsze zadania z ramienia władzy. Nie oznacza to jednak, że Aleksander porzucił swoje ambicje, które zawsze nakazywały mu być niezależnym i najpotężniejszym graczem na szachownicy. Pomimo swej awanturniczej natury, wie kiedy uginać kark…i atakować z największą furią.

Póki co, Nosferatu i Malkavian łączy silny sojusz polityczny oraz obopólne korzyści. “Świry” dostarczają krwi. “Szczury” zapewniają jej swobodny transport przez sieć kanałów kanalizacyjnych.

Malkavian

Przez lata rządów Ventrue, a potem Brujah, wydawało się wszystkim, że Malkavianie są tylko dostawką do władzy jednych lub drugich. Michał “Mrówa”, jako Wąż, próbował dawno temu sięgnąć po władzę. Bez powodzenia. Dziś jednak skupiają w swoim ręku pełnię władzy. Felix Kot odpowiednio zadbał o dogodne dla nich rozłożenie sił w mieście.

Dziś kontrolują wszystkie szpitale, a co najważniejsze – nie mają przeciwko sobie totalnej opozycji klanów. Tylko Tremere upatrują w nich arcywrogów, ale magowie nigdy nie byli na tyle lubiani w mieście, żeby którykolwiek inny klan podążył za nimi. Na dodatek, lata rządów Felixa przyniosły względny spokój i odpowiednie traktowanie Maskarady, co za czasów Brujah było dość rzadką sytuacją.

Malkavianie kontrolują w pełni handel i dystrybucję krwi w mieście. To jeden z filarów ich władzy. Freak, chociaż nie do końca popierał metody Felixa, pozostał mu wierny. Nawet jego szaleństwo nie przysłoniło mu korzyści, jakie płyną z posiadania księcia Malkavianina na tronie.

Warto odnotować, że obecnie to nie piotrkowski Zamek jest główną siedzibą Księcia, a… odrestaurowany i przywrócony do czasów dawnej światłości Hotel “Europa”.

Toreador

“Artyści” prawdopodobnie wyszli najgorzej ze “Starcia Książąt”. Upiór postanowił wesprzeć Stellana i tym samym zbezcześcić świętość najważniejszego w mieście Elizjum, czyli MOKu. To doprowadziło jego i cały klan Toreador do haniebnego upadku, po którym w mieście nie ostał się ani jeden z przedstawicieli tego rodu.

Instytucja Elizjum do dziś nie odzyskała swojej wiarygodności i mało który Wampir, czuje się w nich tak naprawdę bezpiecznie.

Tremere

Gdy przez lata miasto było areną walk pomiędzy Brujah i Ventrue, tak dziś teatr działań należy głównie do Tremere i Malkavian. Jedyna różnica polega na tym, że Magowie póki co sprawiają tylko wrażenie równorzędnego przeciwnika. Felix dzierży wszystkie atuty i niektórzy spekulują, że bawi się z Archibaldem, pozwalając mu sądzić, że stanowi znaczącą siłę. Niewiadomo czy tak rzeczywiście jest, ale jedno jest pewne.

Od pamiętnej nocy w Labiryncie Magów, Tremere traktują Felixa Kota jako największego wroga. Ich nienawiści nawet nie jest kierowana przeciwko samemu klanowi Malkavian, tylko jego Matuzalemowi.

Ostatnimi czasy Tremere są w fazie pasywnego konfliktu z Nosferatu. Próbują przejąć kontrolę nad Cmentarzem Żydowskim. Dlaczego? Ani Daniel, ani Loretta, a tym bardziej sam Archibald, nie dzielą się informacjami na ten temat.

Gangrel

“Wilki”, tak niegdyś nazywano piotrkowskie Gangrele, ale to co obecnie się z nimi dzieje, nakazuje nadać im miano “Bestii”. Zacznijmy jednak od początku, bo wszystko zaczęło się prawie dziesięć lat temu, gdy do miasta przybył młody i żądny krwi…łowca ze Stowarzyszenia Pavlowa, Łukasz Terc.

Piotrków owładnięty był wtedy wojną z Tzimisce i w konflikcie przeciwko nim brał też udział wspomniany łowca. W wyniku serii dramatycznych zdarzeń, Gangrele zostali zmuszeni do przemienienia Terca w jednego ze swoich. Udział w tym wydarzeniu miał sam Felix Kot, wtedy jeszcze zupełnie nie postrzegany jako pretendent do tronu. W taki oto sposób, obecny Książę ustawił jednego ze swoich najważniejszych pionków na planszy.

Na kilka miesięcy przed “Starciem Książąt” Terc uaktywnił się, jako tajny agent Kota. Systematycznie i bardzo powoli zaczynał poić pozostałych Gangreli krwią z domieszką esencji Malkavianina, co doprowadziło do pełnego uzależnienia i poddaństwa wszystkich “Wilków” wobec Księcia. Efektem ubocznym było zaszczepienie w nich pierwiastka szaleństwa, co doprowadzało i doprowadza dziś do częstych napadów Szału.

Sfora Księcia dziś panoszy się po mieście, gotowi rozszarpać wszystkich jego wrogów tylko na jedno skinienie swego pana. Dumny i ważny dla miasta klan, dziś jest jedynie…bandą psów na posyłki.

Magowie i pozostali

Siedem klanów Camarilli zawsze stanowiło pierwszoplanowy obraz Piotrkowa. Oczywiście poza nimi znaleźć można nielicznych przedstawicieli pozostałych rodów, ale ich znaczenie jest bardziej niż marginalne.

To samo dotyczy magów, którzy póki co skreślili Piotrków ze swojej mapy świata. Niedawna śmierć Mistrza Twardowskiego przypieczętowała nieistnienie miasta w ich świadomości.

Ci, co zastanawiają się do dziś, co się stało z tą koterią, która wyniosła Felixa do władzy i doprowadziło do upadku Maksymiliana, zazwyczaj odwracają wzrok od prawdy. Prawdopodobnie zostali zgładzeni. Bez cienia wątpliwości.

Jedno jest pewne. Twarde rządy Felixa Kota przez ostatnie lata przyniosły odrodzenie się Maskarady i powolne zabliźnienie ran, zadanych w wyniku Starcia Książąt.

Czy tańczymy z diabłem w świetle księżyca?

Panowie (jakieś Panie), chyba nadszedł czas żeby znów unurzać się w meandrach piotrkowskiej Maskarady. Co powiecie na jedną, może dwie, może trzy…sesje już na początku września?

Jeśli jesteście na TAK, to otwieram dla Was sekcję komentarzy. W niej postarajmy się posnuć jakieś teorie lub inne hipotezy na temat tego:

  • z jakich klanów składałaby się Wasza nowa koteria?
  • czego miałyby dotyczyć sesje?
  • W Łodzi, wieczorami czyt. 20.00+ masz me kły 1-2 sesje w m-cu dałoby radę.

  • Mateusz

    Aż poczułem jak mi się kły wydłużają, możesz na mnie liczyć!

  • Damian Mowczan

    Z chęcią wchodzę w taki układ.

  • Andrzej

    Tym razem bierę Malkavian na warsztat. Zawsze chciałem zagrać jakimś świrem, zawsze stawał mi na drodze inny pomysł. A dobrze być teraz Malkavianinem w Piotrkowie.

    • Myślę, że nawet ja jestem zmęczony tym, że Piotrków przez lata był w centrum całego Wszechświata.

      A więc Malkavian. A czego mogłyby dotyczyć sesje?

      • Andrzej

        Może jakieś bardziej przyziemne tematy typu znikające porcje krwi albo tropienie skąd pojawiła się na rynku krew o jakichś dziwnych właściwościach? Albo morderstwo jakiegoś ghula, które byśmy mieli rozwikłać? Może byśmy mogli być oddziałem ‚porządkowym’ wyznaczonym do przywracania do pionu nieposłusznych członków rodziny czy też trzody, nim w ruch pójdą radykalne rozwiązania. Coś w tę stronę. Jeśli byśmy byli koterią złożoną głównie z Malkavów, to pewnie by nas wyprzedzała ciekawa opinia rozwydrzonych i okrutnych :D

  • @sebko8:disqus @disqus_7reHMCztR4:disqus @damianmowczan:disqus niezmiernie cieszy mnie Wasza deklaracja uczestnictwa. Pójdźcie jeszcze tropem @disqus_vZV2S46thM:disqus i określcie wstępnie klan oraz tematykę sesji. Słowem: CZEGO oczekujecie od powrotu do PbN?

    • Jeśli o mnie chodzi pomyślałem o „upadku wampirów”, coś w deseń odzyskania władzy w Piotrkowie przez ludzi (niektórzy kumaja kto pociąga za sznurki i chcą te sznurki przeciąć). Jeśli chodzi o Wampira w jakiego się wcielę to wpadł mi koncept Malkavianina, który miał być Brujah. Jeden z Malkavianów zrobił kawał Brujahowi i zmienił moją postać w Malkavianina na złość Brujahowi. Szczegóły i fluff postaci opiszę. Moja postać będzie miała świra na temat rozwałki, pożarów, wybuchów itd. Brujah chcieli żołnierza, Malkavianie będą mieli piromana. Taki „Zgrywus” :)

      • P.S. Żeby rozwiać wątpliwości, to nie będzie śmieszkująca postać, choć oprawa może na to wskazywać.

        • Rozumiem, taki Joker z The Dark Knight – niby śmieszek, ale jak śmieszkuje to tylko on się śmieje do „znikającego ołówka”. LEGIT.

          • Nie pomyślałem o tym. Ale poprzeczkę zawiesiłeś zajebiscie wysoko!

    • Mateusz

      Rozważam Nosferatu albo skłóconego z klanem, Tremere. Daje +1 do pomysłu Sebastiana, ludzie próbujący odzyskać miasto po tym jak wampiry wzajemnie się osłabiły mogliby być ciekawymi przeciwnikami (na zasadzie dużych dobrze uzbrojonych grup, przebiegle działających i niezwykle trudnych do wytropienia łowców wampirów albo w jeszcze innej konwencji)

      • @disqus_7reHMCztR4:disqus, jeśli mogę zasugerować – NIE dla Tremere, bo dziś Malkavianie i Tremere to jak Brujah i Ventrue, więc koteria na starcie będzie mieć TURBOproblemy z zaufaniem, nawet jeśli stworzysz „zbuntowanego” Maga. Nosferatu na propsie, za to ;-)

        Pomysł z ludźmi jest ambitny i na pewno zachowam go w pamięci. Na start potrzebujemy lżejszej historii.

    • Doc

      Chciałbym się wcielić w jakiegoś knującego, zapewne Ventrue. Pomysł na ludzi jako głównych przeciwników brzmi mega – upadek wampirów i walka nie o władzę między wampirami (choć nadal) a w ogóle o prawo do pozostania w mieście? Moja postać mogłaby być między młotem a kowadłem. Z jednej strony Ventrue stracili bardzo dużo i wywierają nacisk by coś z tym zrobić, z drugiej ktoś może mu się palić pod nogami bo w Piotrkowie ktoś wyszukuje i tępi wampiry. Gość byłby takim młodym garniturem starającym się złapać wszystkie sroki, czy też szyje, naraz. Przypominam, że mam małe doświadczenie z wampem, więc wszelkie sugestie mile widziane.
      PS. kryjówka koterii w Sigmatexie!

      • Klan Ventrue, niegdyś potężny…dziś niewiele znaczący na pewno chciałby powrócić do wielkiej gry!

        PS. Sigmatex to był tam, gdzie teraz jest Kaufland?

        • Sigmatex na Sulejowskiej. Fabryka z „Ziemi Obiecanej”;)