Ci, którzy zmieniają drogi VI: Abagor

W poprzednim odcinku…

Siddel, Lorenzo, Aeneas, Hugo i Cilia odlecieli z wioski zamieszkanej przez zjawy. Spróbowali skontaktować się z kapsułą ratunkową, w której zrzucony był Ulrickus. Gdy nie dostali żadnego odezwu, namierzyli jej sygnał radiowy, który dobiegał z południowego zachodu. Odnaleźli pustą kapsułę i ślady prowadzące dalej, w tym samym kierunku.

Kilka kilometrów dalej ujrzeli kolejne pole bitwy i setki ciał, a wśród nich odnaleźli zmasakrowane i rozcięte wpół ciało Ulrickusa leżące w otoczeniu zwłok innych spaczonych Marines noszących emblematy Khorne’a. Zauważyli także ślady wielkich gąsienic biegnące na południowy wschód. Lecąc ich tropem zauważyli wielką wieżę bojową, również opatrzoną symbolami boga wojny. Gdy wylądowali przy wieży, zatrzymała się ona a ze środka wysiadło kolejnych trzech Adeptus Astartes.

Wśród nich znajdował się bibliotekarz imieniem Abagor Myr – uczeń Sindri Myra. Konfrontacja z psykerem Khorna była elektryzująca. Odebrał im szlachetny kamień, który odnaleźli na bagnach i nakazał odnalezienie kolejnych podobnych. Po tym jak Abagor i jego świta oddalili się, heretycy postanowili wrócić do wioski, z której odlecieli wcześniej. Wiedząc, że czeka ich tam konfrontacja z niematerialnymi zjawami, Lynch odpowiednio namaścił broń Hugo i Lorenzo przy użyciu własnej krwi. Po powrocie do osady zastali tam wieśniaków parających się przyziemnymi zajęciami. Przeszukali zniszczone domy, a wśród zgliszcz jednego z nich znaleźli kolejny fragment nietypowego kryształu. Gdy Aeneas podniósł ów kamień, wszyscy wieśniacy natychmiast przemienili się we wściekłe duchy, które rzuciły się na heretyków. Osłabiony utratą krwi Lynch przypłacił tę walkę dotkliwymi ranami, jednak wszystkim udało się ponownie zbiec do statku i odlecieć z nawiedzonej osady.