Jenna Stalpięść – podsumowanie sesji

Będziecie siedzieć na stołkach, dopóki nie zdecyduję, co z Wami zrobić… tak brzmiało ostatnie zdanie na dzisiejszej sesji. To był solidna dawka rpgowych dylematów moralnych. Drużyna miotała się w swym poczuciu sprawiedliwości przez ponad 3 h, aż wreszcie ich kręgosłup moralny wybrał. Czy dobrze, czy źle. Trudno stwierdzić. Jedno jest pewne. Bel’Muran wreszcie otworzy się przed nimi. Ale po kolei…

Skrót fabuły

Po wydarzeniach z ostatniej sesji, kiedy to kompania Vratu przybyła z odsieczą, drużyna musiała dojść do siebie po walce z potworami. Trwało to jakiś czas, więc bohaterowie mieli czas, żeby poznać jednego z lordów protektorów i nabrać wobec niego wdzięczności. Zadziałała tu klasyczna reguła wzajemności: Vratu uratował im życie, więc byli mu dłużni przysługę. Lord nawet specjalnie nie prosił, ale skoro nadarzyła się okazja, to postanowili mu pomóc.

Wcześniej dowiedzieli się od Vratu wiele istotnych rzeczy na temat samej Marchii i układów politycznych panujących w niej. I pomimo, że od lorda biło wiele zimna i atawistycznego niebezpieczeństwa, to polubili tego skurwy…

Szlachcic opowiedział, jak to Ezra Stalpięść, nestor konkurencyjnego wrogu, pod przykrywką małżeństwa chciał zabić spadkobiercę Wilczarzy. Miała tego dokonać córka Stalpięści, Jenna. Na szczęście poniosła porażkę i uciekła, dlatego lord przeczesywał Mroczną Knieję i tak oto natrafił na bohaterów.

Jenna Stalpięść

Rozstali się następnego dnia, gdy już odzyskali siły i stwierdzili, że mogą wracać do Laghry z sercem hippogryfa. O dziwo, „to” cały czas biło życiem!

I gdy wracali z trofeum do wiedźmy natknęli się na dwóch ludzi Vratu, którzy dopadli dziewczynę. Jeden z nich już nie żył. Gdy próbował ją zgwałcić, ta obroniła się wbijając mu jego własny sztylet w pierś. Głupiec zawsze ginie głupią śmiercią. Ale drugi już był bardziej uważny. Jegwen był wojownikiem pierwszej maści. Porywczy i zapalczywy, uderzał silnie i trafiał celnie. Postanowili przeszkodzić mu w zbrukaniu honoru dziewczyny, dlatego zginął śmiercią wojownika.

Ruszyli dalej. Związali dziewczynę, bo postanowili oddać ją lordowi Vratu, Pomimo jej usilnych prób odwiedzenia ich od tego, finalnie trafiła z powrotem do ramion swojego „kochającego” męża. Nie da się opisać w kilku zdaniach tych długich dyskusji między bohaterami, którzy przez dobrych kilka godzin łamali sobie głowę nad tym, co z nią zrobić.

Mogła zostać u Lagry, wiedźmy. Mogli ją puścić wolno. Mogli oddać Fendrze, druidzce. Finalnie oddali ją lordowi Vratu. Spotkali go we wsi Rozstaje, gdzie poznali jego drugą, bardziej mroczną stronę. Zawarli z nim układ. On pomoże im wejść do Bel’Muran. A oni przyniosą my coś stamtąd, na czym mu zależy. Lord powiedział jasno:

Będziecie siedzieć na stołkach, dopóki nie zdecyduję, co z Wami zrobić…

I do następnego spotkania będzie się zastanawiał.

Posłowie

Wow. Co to była za gra. Takie lubię najbardziej. Jedna, w miarę krótka walka i godziny zastanawiania się nad rozwiązaniem problemu moralnego. Dzięki, chłopaki, za te emocje. Na Trello znajdziecie:

  • scenariusz
  • doświadczenie
  • kilka nowych postaci i jedną nową legendę (tą o Fenrze i Harmonie, którą opowiadała Laghra)

Kolejne spotkanie to finał naszej mini-kampani. W jego trakcie spodziewajcie się klasycznego dungeon crawlingu. Jak to na DnD przystało, nie możemy sobie tego odpuścić. Bądźmy w kontakcie!

  • Zawau

    Spoczko sesja. Nie powiem nic nowego, rozkminka moralna co zrobić z Jenną była przeurocza. Zdecydowanie największy atut tej sesji.
    Enyłej, spodziewałem się, że Vraatu nas wykiwa, ale on nam jeszcze pokazuje środkowy palec! :D Aż mam ochotę mu zwinąć żonę z powrotem.

  • Mateusz

    Świetna sesja, takie właśnie przypominają mi za co uwielbiam RPG, Vratu świetnie odegrany, a legenda o Fenrze i Harmonie opowiedziana tak, że na chwilę zamknąłem oczy i widziałem wszystko co było opowiadane – dzięki MG :)

    Drużyno – dzięki za emocjonujący spór moralny!

  • Doc

    Do samego końca nie wiedziałem jaką podjąć decyzję :) Super sesja i klimat. Mnie bardzo podobało się, że w obliczu wydarzeń chatka Lagry już nie wydawała się tak przytulna, jak na poprzedniej sesji. Tak jakby wszyscy wiedzieli, że idą zrobić coś złego, ale i tak to zrobili.

    PS: Talia Tarot Śmierci – najlepszy loot!

  • @zawau:disqus @disqus_7reHMCztR4:disqus @docmuerte:disqus dzięki za miłe słowa, próżność MG napełniona niczym ofiarna czara! Rozpoczynam prace nad finałem opowieści! Do zo wkrótce u wrót Bel’Muran.