Dreamscape – reaktywacja

Wakacje się skończyły, nawet te studenckie. Cisza na PD dobiegła końca, wracajmy do gry. Udajmy się do Szalonego Miasta, uściśnijmy dłoń Morfeusza i pożeglujmy przez niezmierzony Ocean Memoaru, w którym czekają na nas setki tysięcy snów, marzeń, koszmarów oraz wspomnień. Zapolujmy na Idee, skryte w wielobarwnych i dziwnych głębinach otchłani snów. Uratujmy świat przed tajemniczą tragedią, którą zwiastuje ponury głos Radia Śmierci. Nikt nie ma pewności, ile czasu nam jeszcze zostało, dlatego każdy Śniący, każda Idea i poznanie każdego Snu jest na wagę złota.

Jak się zapewne domyśliliście po tytule i wstępie, chcę wznowić grę w Into Dreams. Co Wy na to? Chcecie zagrać w mix Matrixa, Incepcji, filmów Tima Burtona, trochę kreskówek i jeszcze kilku innych, często mocno surrealistycznych rzeczy? Któżby nie chciał.

Na początek link, pod którym znajdziecie wszystkie wpisy na PD dotyczące Dreamscape, settingu opartego na mechanice Into Dreams. Gracze, którzy jeszcze nie znają Into Dreams, ani nie czytali o Dreamscape znajdą tam wszystkie informacje potrzebne do gry. Znajdziecie tam też odnośnik do samej strony twórców Into Dreams, z której możecie pobrać darmowy podręcznik do gry w formacie PDF. Polecam obczaić także podręcznik, jest dobrym uzupełnieniem tego, co ja zawarłem w swoich wpisach i obfituje w klimatyczne cytaty i rysunki adekwatne do konwencji gry.

Przewiduję kilka zmian w świecie gry, głównie dotyczących Snów. Chcę, by wydobywanie i podkładanie Idei wciąż było głównym zadaniem graczy (właściwie to jest ich misja), ale by rozgrywka nie kręciła się wyłącznie wokół tego jednego elementu. Dlatego, tu zwracam się z prośbą do Was, abyście podzielili się sugestiami dotyczącymi settingu, w którym będziemy wspólnie grać. Chętnie o tym pogadam.

A teraz ciekawostko-niespodziewajka. Jak mniemam, będę prowadził tę kampanię dwóm drużynom. Sesje będą się odbywać zarówno na żywo, jak i przy użyciu roll20 z Teamspeakiem. Muszę tylko ogarnąć jak działa roll20 z perspektywy MG. Każdy wie, który sposób jest dla niego najwygodniejszy. Z racji na mechanikę Into Dreams i założenia samej gry, składy drużyn będą mogły się mieszać. Nakłada to na nas jedno ograniczenie – każdy musi wybrać inną rolę (Lotnik, Kołysanka, Zmiennokształtny itd.) dla swojego Śniącego.

Myślę, że przy pomyślnych wiatrach uda nam się rozegrać pierwszą sesję (albo nawet dwie pierwsze sesje) jeszcze w październiku. Dlatego, na karty i opisy postaci czekam do południa 17 października.

Pytania? Sugestie? Pomysły? Zamieniam się w uszy i ciekawość.

  • Pomysł na dwie drużyny to na pewno perełka. Obyś wytrwał. Kusząco brzmi perspektywa przenikania się działań dwóch zespołów. Pamiętam, że naj powodem, przez który źle mi się w to grało była mechanika. Zostaje ta stara czy będzie coś nowego?

    • Zawau

      Gdy graliśmy nie miałem opanowanej mechaniki, która notabene jest dość prosta jak na mój gust. Wszystko jest opisane w podręczniku i poprzednim poście z tej kategorii. Na pewno jest prostsza niż mechanika takiego np młotka. No i jej niebagatelnym plusem jest to, że idealnie współgra ze światem, jest integralną częścią systemu.

  • To będą sesje online? Dobrze chwytam?

    • Zawau

      Będą. Ale myślałem, że Ty preferujesz na żywo.

      • Dlatego właśnie pytam. Technologia jest fajna ale zawodzi zbyt często by w 100% mieć do niej zaufanie.

        • Zawau

          Myślę, że mieliśmy po prostu pecha, bo w ostatnich miesiącach dużo grałem za pośrednictwem właśnie TSa i roll20 i obyło się bez większych problemów w ciągu 5 sesji trwających nawet do kilku godzin.