Talisman w iPadzie – analogowa rozrywka w cyfrowym świecie

 

Czy za niespełna 7 Euro można mieć prawdziwą legendę zawsze przy sobie? Talisman to dla mnie pozycja kultowa, nie mogłem pominąć cyfrowego wydania tej gry. Szczególnie, że czas na moje granie się kurczy.

Czym jest ten Talisman?

Na początek chwilka historii. Talisman: Magia i Miecz wydana została w Polsce (chyba) setki lat temu, gdy komputery i internet jeszcze nie mówiły. Pamiętam specyficzny zapach cienkich tekturowych akcesoriów i rozpadające się pudełko gry. Pamiętam też podróbkę o tytule Magiczny Miecz, który w mojej opinii wyglądał nawet lepiej niż pierwowzór (chociaż pachniał tak samo). Nie ma co ukrywać zarówno MiM oraz MM były grami odbiegającymi wykonaniem od współczesnych planszówek, ale miały klimat. Pamiętam popołudnia i wieczory spędzone nad tymi cienkimi (dosłownie) planszami, turlanie kostek i walkę o zwycięstwo. W tamtych czasach te planszówki stanowiły pewną namiastkę RPGów, o których istnieniu jeszcze nie wiedziałem, a klimat fantasy podobał mi się z zasady.

Więcej o Talismanie: Wikipedia

IMG_0299

Dlaczego nie kupiłem jeszcze pudełkowej wersji?

Pomijając legendę gry, sprawa wygląda błaho – nie zawsze mam z kim zagrać. Komputer czy też w moim wypadku iPad mam praktycznie cały czas pod ręką, zatem moje ulubione zcyfryzowane planszówki są ciągle przy mnie. Gdy mam ochotę lub zmusza nie konieczność zawsze mogę przeprowadzić planszówkową sesję.

IMG_0300

O samej grze

Będę pisał subiektywnie i z pewnością nie omówię każdego aspektu gry. Do Talismanu podchodzę emocjonalnie. Pierwsze wrażenie nie było najlepsze. Mając w pamięci bardzo miodny prolog, który ogrywałem na Windowsie, nie mogłem się przyzwyczaić do dotykowe interfejsu. Zdarzało mi się dotykać ekran przypadkowo przez co wywoływałem niespodziewane akcje. Po kilku turach okazało się jednak, że całą grę można mieć w zasięgu dwóch kciuków. Jeśli trzymamy tablet oburącz to pod lewą dłonią mamy ustawienia i zbliżenie na dane pole, a pod prawą akcje związane z aktualną fazą gry. Praktycznie cały czas używamy tej prawej dłoni. Rzut kostką, ponowienie rzutu, ciągnięcie odpowiedniej karty, decydowanie o akcji lub jej odrzuceniu itd.

IMG_0301

W pierwszej i drugiej sesji, które rozegrałem postawiłem na rozrywkę ja + 2x Poszukiwacze prowadzeni przez Sztuczną Inteligencję. I tutaj coś co mi się podoba, Poszukiwacze sterowani przez grę są bardzo przebiegli i zagrywają swoje akcje naprawdę mądrze, więc trzeba się mieć na baczności. Jeśli taki Poszukiwacz wygra z nami starcie możecie być pewni, że odbierze Wam najlepszy przedmiot lub przyjaciela. Jeśli ma mocne zaklęcie to użyje go w najlepszym momencie. Czasami denerwowałem się gdy „Komputer” wygrywał z potworami o 1 oczko – myślałem sobie wtedy, że gra ułatwia „sobie” życie. Oczywiście to bzdura – chyba.

IMG_0302

Podobnie jak wydaniu drukowanym całość wygląda ślicznie. Zarówno moja windowsowa jak i iOSowa próba ma tutaj ten sam dodatni wynik. Gra jest ładna, zbliżenia na określone miejsca planszy i karty są czytelne i tak jednoznaczne jak to tylko możliwe. Kosteczki ładnie się toczą, a zdarzenia w grze opatrzone są sensownymi dźwiękami. Nużyła mnie jedynie muzyka, ale szybko pomogłem sobie swoimi playlistami, którymi zastąpiłem muzykę z gry.

IMG_0303

Nie sprawdziłem jeszcze tego, ale grę można odpalić dla kilku graczy przed jednym ekranem. Jeśli to działa to jakoś ciężko wyobrazić mi sobie wygodną sesję. Chociaż z drugiej strony podawanie sobie tabletu w pociągu może być całkiem ok, ale face 2 face zdecydowanie wybrałbym oryginalne papierowe wydanie.

IMG_0304

Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz, którą uznaję za mały minus. Gdy SI przejmuje Poszukiwaczy to widzimy szybko zmieniające się elementy interfejsu tj. „Rzuć kostką” i inne przyciski akcji. Mnie to drażni, na początku chciałem ich użyć (tap) co pauzowało grę, albo włączało zbliżenia ja jakieś pola planszy itp. Wolałbym widzieć po prostu co się dzieje z odpowiednim komentarzem, który i tak pojawia się na górze aplikacji (belka przy górnej krawędzi). Wierzę jednak, że developerzy to poprawią, albo zrobią to ich następcy.

IMG_0305

Czy warto zainwestować w tę grę?

Według mnie, jeśli z jakichkolwiek powodów nie możesz sobie pozwolić na wydanie bez prądu, albo po prostu nie masz z kim grać to tak. Jeśli nie lubisz turlania kostkami, to na ekranie je znienawidzisz. Jeśli uwielbiasz Talismana i jego losowaść, to nawet potknięcia w obsłudze gry na ekranach dotykowych nie zmienią Twojej miłości. Fanom polecam w ciemno, chcącym wypróbować tytuł – również, bo nie kupicie go za tę cenę w wersji drukowanej. Nie wspominałem jeszcze, że gra jest całkowicie po Polsku (tutaj niekiedy etykiety tekstowe wychodzą poza buttony – karygodne!).

Myślę sobie, że wersja Digital Edition na Windowsa jest również na bardzo dobrym poziomie, więc ją też polecę z tych samych powodów co wersją na jabłkowe ekrany.

IMG_0307

Zestawienie zalet i wad:

Zalety:

  1. Polskie wydanie
  2. Dobra cena względem drukowanej wersji
  3. Możliwość gry samemu
  4. Możliwość gry wieloosobowej (lokalnie i w sieci)
  5. Dodatki
  6. To Talisman

Wady:

  1. Potknięcia w zachowaniu i wyglądzie interfejsu
  2. Monotonna muzyka
  3. To Talisman i nie każdy musi polubić jego powtarzalność.

Na koniec jeszcze kilka screenów!

IMG_0309 IMG_0310 IMG_0311 IMG_0312

  • Marcin Łazowski

    A to ciekawe bo ze dwa tygodnie temu czytałem o wersji na Androida, która nie miała lokalnego multi ani nawet po sieci. Czyżby aż taka rozbieżność wersji?

    • Sprawdziłem z marszu jak się sprawy mają. Tryb sieciowy jest na razie wygaszone więc pewnie pojawi się z kolejnym updatem. Nawiasem mówiąc życzyłbym sobie by ten tryb działał jak w znakomitej skądinąd karciane Hearthstone. Tryb multi na jednym ekranie działa bez problemu.

      • Multi lata też przez game center. Nie wiem czy multiplatformowo, ale mam nadzieję sprawdzić to w kolejny weekend:)