Agenci Molocha w betonowej dżungli

 

nj1

Witajcie w Nowym Jorku. Mamy rok 2070, a to oznacza, że od 50 lat ludzkość zmaga się z Molochem. Trzydzieści lat temu mjr Joseph Merrick dał ludzkości „drugi oddech” i w trakcie swojej samobójczej misji zadał poważny cios maszynom. Tym samym pozwolił na rozwój i rozbudowę takich miejsc jak NJ. Ówczesny prezydent miasta, Collins dobrze wykorzystał ten czas. Zgromadził wokół siebie dość władzy i podniósł miasto z popiołów. Jednocześnie chwycił jego mieszkańców za *mordy*, ale te brutalne czasy wymagały trudnych i niepopularnych decyzji. Nowy Jork, w którym przyjdzie nam grać nie jest już pod rządami Collinsa, ale wiele z jego decyzji obowiązuje do dzisiaj. Co to oznacza dla Was w kontekście nadchodzącej sesji?

Kim jesteście?

Zdrajcami ludzkości. Dokładnie. Wcielacie się w tych, których zadaniem na tej sesji będzie doprowadzenie do destabilizacji miasta. Nowy Jork jest sennym koszmarem Molocha, dlatego maszyny gotowe są zrobić wszystko, żeby powstrzymać jego rozwój (zrzucenie atomówek byłoby zbyt proste). Przyjdźcie na sesję z konceptem postaci. Do wyboru macie jedną z trzech możliwości.

1) Człowiek, który wie, że maszyny i tak zwyciężą i zabezpiecza swoja przyszłość. Jak to się stało, że Moloch wybrał właśnie Ciebie nie jest istotne. Najważniejsze jest tu i teraz. Jak długo żyjesz w NJ? Kim jesteś? Zwykłym mieszkańcem, a może jakimś urzędnikiem miejskim? A może przybyłeś do miasta wczoraj i chcesz urządzić w nim piekło na ziemi swoim obrzynem. Jesteś ostatnim skur*wielem, przeszedłeś na stronę wroga.
2) Mutantem, który ma dość pomiatania i bycia uważanym za mieszkańca drugiej kategorii. W NJ 2070 niewolnictwo mutantów to coś normalnego. Wykonują najgorsze prace, np. przy przeszukiwaniu niebezpiecznych gruzowisk w zamian nie dostając prawie nic. „Nowoczesny” kapitalizm ich nie obowiązuje, co rodzi frustracje wewnątrz społeczeństwa „mutków”. Wśród nich nie trudno o takich, którzy po cichu chętnie zbuntują się przeciwko władzy prezydenta.
3) Jesteś maszyną wysłaną przez Molocha żeby załatwić sprawę. Oglądałeś „Terminatora”? To wiesz na czym to polega. Potrafisz wtopić się w społeczeństwo, bo wyglądasz jak oni. Ale nie jesteś duszą towarzystwa i raczej nie przekonasz nikogo w trakcie dłuższej rozmowy, że coś z Tobą jest nie tak. Ktoś uwierzy, że przybyłeś z Texasu, ale ilu takich naiwniaków spotkasz po drodze?

Pamiętacie, co się będzie działo w mieście za chwilę? Zbliżają się wybory prezydenckie, w których niekwestionowanym faworytem jest syn wspomnianego mjr Merricka. Wiecie, co to oznacza dla Waszych mocodawców? Podobno „jabłko upadło niedaleko od jabłoni”. Przyjmijcie też poprawkę na to, że będziecie musieli stworzyć drużynę konspiratorów w bardzo charakterystycznym miejscu, które zaraz Wam opiszę. Więc jeśli czujecie potrzebę, podzielcie się z innymi swoim pomysłem na „agenta”.

Nowy Jork w telegraficznym skrócie

Ponieważ chciałbym, żebyście mieli obraz miasta przed grą, a nie mam czasu na opisywanie go w kwiecisty sposób wrzucam Wam moje notatki z lektury. Mam nadzieję, że są one na tyle przejrzyste, że ujrzycie to miasto w miastach, ogarnięte propagandą i rządzące się specyficznymi prawami. Gdzie władza prezydenta wspierana jest przez bezlitosną policję i zbieraninę armii, a w drugim końcu znajdują się gildie. Wszyscy jednak muszą ze sobą współpracować, żeby jakoś to szło.

Jeśli macie jakieś pytania, albo coś jest niejasne to wiecie, co robić w komentarzach.

  • Nowy Jork obecnie składa się z wielu, niezależnych enklaw – prezydent chce je zjednoczyć, wzmocnić, „zamknąć dłoń w pięść i uderzyć”
    • enklawy to hrabstwa
    • wiele enklaw mieści się w podziemiach (tunele kanalizacyjne, metro) – kanały najlepszym schronieniem
    • enklawami rządzą hrabiowie, caryce, naczelnicy
    • enklawa to mogą być dwa domy albo całe osiedla. kto ile wziął to jego, ale tylko prezydent uważany jest przez przybyszów i innych jako włodarza NJ
  • Miasto jest podzielone wodą – komunikacja promami oraz kanałami, niewiele terenów do korzystania z samochodów
    • kolejka kolejny kanał komunikacyjny – pomiędzy enklawami, nad wastelands
  • tam gdzie nie ma enklaw, tam są gruzowiska niczym dżungla
  • w mieście też jest kolej, ale bardzo droga – ekskluzywna, łączy NY z resztą Stanów
  • Ruiny zamieszkują mutanci – w enklawach są traktowani jak niewolnicy
  • Propaganda na terenach prezydenta – siła narodu, amerykański sen nadal trwa, odbudowujemy się
    • Flagi, orły, gazety, radio w niektórych dzielnicach
  • Policja i wojsko mają duże uprawnienia (trzepanko, szukanie czarownic)
  • Strefa niebieska – bogata, amerykańska max, trudny dostęp, trzeba mieć plecy żeby tam żyć albo być bogatym
    • Biała strefa— stalowy dom,siedziba policji i wojska,najważniejsze gildie. Ograniczony wstęp z zewnątrz, bez broni oraz z inwigilacją. Nie można ich opuszczać bez zezwolenia.
    • Niebieska – porządek, wysokie podatki, wolność w zamian za bezpieczeństwo, departament drugi – szpicle
    • Czerwone—  należą geograficznie do NJ ale prezydent nie ma tam władzy, może ewentualnie wysłać armie. Panuje tam prawo silniejszego.
    • Czarne – ziemia niczyja, nie obowiązuje żadne prawo, hobbesowska rzeczywistość wojny każdego z każdym
  • „Dostatnie” życie w zamian za pracę i posłuszeństwo
  • Za posiadanie Tornado grozi śmierć w NJ. Władze starają się trzymać łapę na najbardziej dochodowych biznesach, kontrolują co się wwozi do enklaw i wywozi
  • Targ – główne targowisko
  • Za posiadanie wrogiej władzy propagandy grozi paka
  • Zdrada stanu – spiskowanie przeciwko władzy, odstrzał na miejscu. Kolaboracja z Posterunkiem zamiast armią NJ też zdrada stanu. Podobnie podszywanie się pod policjanta lub żołnierza
  • Egzekutorzy wykonują sądy – wymyślne kary, np. Indiani treser bestii rzuca swoich pupilów na skazańców
  • Brygada Propagandowa – Wydają Timesa, każdy obywatel powinien kupować za 1 dolca, żeby nie być posądzonym o antyrządową postawę
  • Gildie:
    • Argos – rolnicy
    • Navarro – lekarze
    • Genzo – technicy

 

  • Zawau

    Wszystko spoko i mniej więcej zrozumiałe. Mamy ustalić drużynę w komciach, czy zajmiemy się tym już przed sesją?
    PS Wydaje mi się że strefa niebieska została opisana w dwóch różnych podpunktach.

    • Zarysujcie ew. koncepcje w komentarzach i myślcie w domach o tym, jak można Was połączyć. Ja też będę jakby co myślał.

  • Marcin Łazowski

    Zdrajca ludzkości. Moloch i tak zepchnie ludzi do oceanu, to tylko kwestia czasu. Jeśli jest cień szansy, że nie podzielę losu tysięcy innych – sayonara, pakuję manatki i zmykam za barykadę. No co się tak patrzysz, każdy dba o swoje, nie?

    Cwaniak, wędrowny handlarz, który wałkował ludzi na lewo i prawo. Handlował z różnymi większymi organizacjami, zyskał sobie trochę popularności. Gdy nadarzyła się okazja na największy przekręt w dziejach ludzkości – zdradzić ją i zabezpieczyć swe napromieniowane dupsko, nie musiał się dwa razy zastanawiać.

  • Zawau

    http://youtu.be/FF-SGLo02ys
    Zostałem stworzony do tej roli. Literalnie. Widziałem już niejedno popieprzone gówno. Musiałem zabijać i to nieraz. Połowę ZSA znam lepiej, niż własną kieszeń. Wiem też jak przeżyć miesiąc na pustyni mając jedynie nóż i butelkę wody i znam całą faunę i florę tego kontynentu. W dodatku mógłbym zmiażdżyć Ci czaszkę gołymi rękami. „Skąd się biorą takie cwaniaki jak Ty?” zapytasz. Z Texasu? Niee… Odpowiem wprost: z samiuśkiego serca matrycy reprodukcyjnej symulakr homo sapiens #12 Państwa 01.

  • Ja zagram jakiś „starym wilkiem”, specem od broni ciężkiej i byłym dowódcą. „Walczyłem z maszynami odkąd pamiętam, ale wystarczyło jedno potknięcie by wykopać mnie z armii. W bitwie straciłem przyjaciół i wiernych kompanów, miałem szczęście, że ocalałem, ale Bóg mi świadkiem wolałbym wtedy zginąć razem z nimi. Odnaleźli mnie i osądzili za „złe decyzje” i „niewłaściwą interpretację rozkazów”. Rozkazy były jasne, ale McBright, który je wydał dalej nosi mundur, a ze mnie zrobił kozła ofiarne. Chcę jednego zemsty na tym skurwysynu, nazwał mnie zdrajcą, to teraz zobaczy jak wygląda zdrajca”.