Tokyo 7: Shinobi – kim są gracze?

01

Jestem nabojem, który trafia prosto w serce. Ostrzem, które tnie tętnice. Tamą, która reguluje bieg rzek. Prawem pozwalającym trwać imperiom. Jestem nikim. Jestem Shinobi.
– Kazuya Ryuzaki

Shinobi to narzędzia w rękach Rady Dwunastu Neo Frontu. Agenci do zadań niemożliwych. Specjalnie szkoleni i przygotowywani do swojej roli. Zwykle powiązani bezpośrednio z jedną z korporacji. Są to wybitni negocjatorzy, zabójcy, najlepsi piloci, hackerzy czy wreszcie politycy. Shinobi prowadzą dwa życia, jedno oficjalne, w którym mogą być ludźmi z pierwszych stron gazet jak i pozornie zwykłymi obywatelami. Są jednak zawsze gotowi do wykonania każdego zadania. Zmieniają bieg życia w Japonii w sposób niezauważalny dla zwykłych obywateli. Prowadzą cichą grę cieni, manipulując decyzjami na najwyższych szczeblach, wykluczając niewygodnych ludzi, poszukując nowych technologii czy szpiegując Państwo 01.

Radę Dwunastu stanowią wybrańcy spośród przedstawicieli rządu i najwyżej postawionych ludzi korporacji. Co ważne skład Rady nie jest jawny. Niektórzy twierdzą, że Rada to ponad 100 letni starcy, którym wszczepiono geny największych liderów świata: Cezara, Napoleona czy Hitlera. Mimo zakazu manipulacji DNA o Radzie najczęściej mówi się właśnie w kontekście operacji genetycznych.

02

Dla każdego Shinobi najważniejsze jest zadanie. To ich jedyny sens życia. W ich pracę nie ma wkalkulowanej porażki. Lepiej zginąć niż nie wykonać misji. Shinobi, który nie wykona misji musi popełnić samobójstwo lub zostanie zabity przez innego Shinobi. Ponieważ jest nieprzydatnym narzędziem, podlega natychmiastowej eliminacji. Nie dopełnienie procedur misji, jest równoznaczne z jej porażką. Shinobi pracują niczym maszyny, są jak zaprogramowany ludzki organizm do spełniania określonych zadań.

Neo Front wypracował program klonowania ludzi, który stał się podstawą do stworzenia profilu idealnych kandydatów na Shinobi. Informacja ta nie jest ogólnie dostępna i jest jednym z największych sekretów japońskiego rządu. Shinobi są hodowani w oparciu o ciągłe badania DNA i modyfikacje genetyczne. Każdy Shinobi pochodzi z określonego programu rozwojowego, który stymuluje wzrost cech fizycznych i umysłowych w ustalonych priorytetach. Jeden Shinobi nawet jeśli zawiedzie w misji, natychmiast zastępowany jest kolejnym „modelem”, stąd obowiązek wykluczenia danego Shinobi w wypadku niepowodzenia misji. Dzięki wsparciu technologii korporacji i osadzaniu chipów T7, Rada jest w posiadaniu pamięci swoich Shinobi dzięki czemu może „wstrzyknąć wspomnienia” „następcom”.

W społeczeństwie Shinobi są niemal bogami. Ich fizyczność i umysł, wykraczają ponad ludzkie normy. Środki do zapewnienia komfortu Shinobi są praktycznie nieograniczone. Pieniądze, posiadłości, dowolna rola społeczna czy wszczepy niedostępne dla zwykłych śmiertelników są w zasięgu ich ręki. Jednak ostatecznie to Rada decyduje o statusie danego Shinobi, a dzięki kształtowaniu DNA każdy „następca” jest coraz bliży ideału człowieka. Reszta to tylko otoczka.

03

Aby zapewnić sobie stu procentowe panowanie nad Shinobi każdy „następca” wchodzi do Tokyo uzależniony od narkotyku – Matrix. Poza zmianami genetycznymi, ciągły haj to kolejna przyczyna nadnaturalnych zdolności Shinobi. Narkotykowy głód jest w stanie zaspokoić tylko Neo Front, gdyż jest jedynym oficjalnym wytwórcą Matrixa. Niebezpieczeństwo odstawienia narkotyku byłoby zbyt bolesne, organizm żywy bez kapsułek Matrixa zacząłby odrzucać wszczepy. Zdolność mózgu do poszukiwania naturalności ciała wyostrza się podczas głodu narkotycznego do tego stopnia, iż ciało zaczyna odrzucać implanty powodując ból przypominający ten, którego potencjalnie można by doświadczyć podczas operacji bez znieczulenia. Neurony przestają komunikować się z wszczepami i wariują, więzi mechanizm-ciało pozostają jednak niezmienne, a mózg nie potrafi tego zaakceptować. W skrajnych przypadkach może dojść do rozszczepienia tkanki i mechanizmów. W łagodnych objawach do otępienia i bezwładności implantów.

Najsłabszym punktem, nad którym pracuje obecnie Neo Front jest wykluczenie czynnika bólu Shinobi. Niestety Matrix sprawia, że mózg zaczyna „wierzyć” iż implanty są naturalną częścią organizmu w efekcie czego zaczyna wysyłać sztuczne informacje o bólu np. implantowanych kończyn, które uległy uszkodzeniu. W chwili obecnej nie znaleziono żadnej skutecznej metody nad opanowaniem tego zjawiska.

Grafika:

http://xyrga.deviantart.com/art/City-Crepusculix-Dark-132890971
http://xyrga.deviantart.com/art/Neo-Atlantia-122073566
http://unfor54k3n.deviantart.com/art/Electric-Rain-198752735

  • Zawau

    Zacnie. Mam już pomysł na postać, tylko muszę go dokładniej przemyśleć, ale będzie to postać ‚fizyczna’.

    • To ja zagram po drugiej stronie. Mogę być mentatem, czyli ludzkim komputerem zdolnym do wykonywania obliczeń matematycznych i analiz na poziomie całej serwerowni czy coś.

  • Marcin Łazowski

    Klimacior. Ja wskoczę w portki netrunnera, ale z nieco bojowym nastawieniem.