Dreamscape – wprowadzenie i rys ogólny

DREAMSCAPE Logo mat

Śniący,

Transmituję te słowa poprzez Radio Śmierci choć wiem, że tylko garstka z
was to usłyszy.
Ludzkość jest na krawędzi samozagłady. Dzienny Świat staje się coraz
mroczniejszy. Ludzkość bowiem jest niegodziwą, wiecznie głodną bestią o siedmiu
miliardach głów.
Dla Ludzkości, Moralność jest żartem.
Inteligencja jest wadą.
Dusza jest mitem.
Miłość natomiast, jest tylko staromodnym określeniem seksu i tolerancji.
Jeżeli nic się nie zmieni, ludzka cywilizacja zakończy swą egzystencję w
przeciągu nie więcej niż stu lat od tej chwili. Wysłuchajcie mnie! Skazaliśmy się na
zagładę!
Nie lękajcie się jednak.
Bowiem my jesteśmy w środku. Walczymy!
Każdej nocy, w trakcie waszych płytkich snów i koszmarów, dzielni mężczyźni, kobiety a nawet dzieci, toczą wojnę przeciwko naszej mrocznej przyszłości.
Każdej nocy Śniący zanurzają się w lepki ocean Memoaru, tylko po to, by odzyskać Idee. Perły myśli. Diamenty podświadomości. Idee, których przeznaczeniem jest zmienić naszą przyszłość.
Nie lękajcie się zatem. Jesteśmy w środku. Walczymy. Śnimy!
Zapraszam was na głębsze płaszczyzny zbiorowej świadomości. Tej nocy
nadaje Radio Śmierci, więc dostrójcie się i chodźcie z nami.
Zanurzmy się razem z nadzieją i dumą.

W Sny.

Into Dreams

Świat, który znasz jest tylko jedną z przynajmniej dwóch istniejących rzeczywistości. Druga to Świat Snów, surrealistyczne odbicie, a czasem nawet i skrajna odmienność tego, w czym żyjesz za dnia. Obowiązują tu inne prawa, żyją tu inne istoty. Jako Śniący, jesteś jednym z kilku tysięcy wybranych ludzi posiadających zdolność funkcjonowania w Świecie Snów. Dzięki swoim wyjątkowym zdolnościom, jesteś w stanie nie tylko egzystować w tej rzeczywistości, ale też naginać niektóre z jej praw i dokonywać rzeczy, których nie byłbyś w stanie zrobić w Dziennym Świecie. Jednak to nie jest najważniejsze.

Świat Snów istnieje dzięki sile myśli i marzeń sennych wszystkich żyjących ludzi na Ziemi. Teraz, gdy ludzka rasa jest zagrożona, wraz z jej eksterminacją nadejdzie i koniec Świata Snów. Wszystkie Byty zostaną unicestwione wraz z wygaśnięciem ostatniej ludzkiej myśli. Dlatego przedstawiciele obu tych światów łączą wspólne wysiłki, by powstrzymać nadchodzącą Tragedię.  Dlatego co noc poszukują Idei i ludzi, których umysły mają nimi natchnąć,  aby dać nam wszystkim jeszcze trochę czasu, a być może i zapobiec Tragedii permanentnie – tego nie wiadomo. Nikt nie wie też, jaką naturę będzie miała owa Tragedia. Wiadomo natomiast, że jeśli nic nie zrobimy, czeka nas totalna zagłada.

Surrealizm do kwadratu

Od dawna nosiłem się z chęcią pogrania w tych klimatach. Długo zastanawiałem się nad formą i elementami składowymi do takiego RPG, aż w końcu po latach udało mi się uchwycić sedno tego, czym miałoby to być. Oparłem się na mechanice i konwencji Into Dreams, dodając swoje elementy (które przedstawione zostaną w najbliższych notkach).  Gracze wcielą się w Śniących – ludzi obdarzonych zdolnością funkcjonowania w alternatywnym świecie, w którym mogą ze sobą wchodzić w interakcję w trakcie snu, tworzyć przeróżne elementy tamtejszego świata i robić mnóstwo innych, totalnie zakręconych rzeczy. Taka forma pozwala nie tylko realizować koncepty w całej gamie klimatów i konwencji, ale też odgrywać przygody i motywy, które nie kwalifikują się do żadnych innych systemów i settingów.

Poza treścią dotyczącą totalnie surrealistycznych wizji, snów i motywów, granie w Dreamscape ma być nietuzinkowe. Gracze będą niemal na równi z MG tworzyć świat wokół postaci. Jako Śniący, mają możliwość ingerowania w strukturę Świata Snów (o tym nieco poniżej jak i też w kolejnych notkach). Mają moc tworzenia, niszczenia i zmieniania wszystkiego dookoła siebie, a czasem nawet i innych istot. Wszystko to tylko po to, by wykraść jakąś myśl z Oceanu Snów (Memoar, lub też Sennobraz) i umieścić ją w czyimś (odpowiednim) umyśle. Brzmi jak miks Incepcji z Matrixem, tylko podany w onirycznym sosie i tym właśnie jest Dreamscape.

Półbogowie, zwykli ludzie i żywe urojenia

W Dreamscape, w Świecie Snu mocą sprawczą jest myśl – to za pomocą mocy umysłu gracze będą tworzyć, niszczyć, zmieniać, walczyć i dążyć do ocalenia swojej rasy. Ich zadaniem będzie zdobywanie Idei – czyli tych genialnych, złotych myśli, które odwracają bieg historii, potrafią natchnąć przeciętnego człowieka i zmusić go do dokonywania rzeczy przełomowych. Gdy ktoś opracuje lek powstrzymujący śmiertelnego wirusa, albo napęd, który pozwoli astronautom dotrzeć na powierzchnię pędzącej wprost w środek Ziemi asteroidy – Śniący będą mieli w tym swój udział. Kiedy ktoś zainspiruje tysiące ludzi do wyjścia na ulicę i zmiany sytuacji w ich kraju – gdzieś ktoś podłożył bardzo cenną Ideę do czyjegoś umysłu. Za dnia są ludźmi takimi jak Ty czy ja: matkami, synami, żołnierzami, dziećmi, staruszkami, szamanami w nieodkrytych wioskach, politykami, albo nawet i żulami spod Twojego osiedlowego spożywczaka. Nocą zaś, ratują świat śpiąc we własnych łóżkach.

Wraz z nimi, do walki o przetrwanie stają wszyscy mieszkańcy Świata Snów. Władcy i poddani Szalonego Miasta, oraz Byty pochodzące z Memoaru – rozmaite wytwory naszych wyobraźni, które zyskały samoświadomość. Widzimy ich w naszych koszmarach, niespełnionych marzeniach i inspirujących snach. Jesteśmy od nich zależni. Dają nam nadzieję, natchnienie, dreszcz strachu i są uosobieniem naszych namiętności. My zaś jesteśmy ich twórcami, są od nas całkowicie zależni. Bez jednych drudzy nie mają racji istnienia i odwrotnie. Choć nie wszystkie Byty są przyjaźnie nastawione do ludzi, a nie wszyscy Śniący poświęcają swój talent przeciwdziałaniu zagładzie, to ogół Bytów i Śniących łączy swoje wysiłki w powstrzymaniu Tragedii. Z jakim skutkiem? Przekonajmy się grając.

Słów kilka na koniec

Mam nadzieję, że chwytacie klimat. Chcę by ten systemosetting stawiał na totalną abstrakcję i poczucie surrealizmu na sesjach. Oznacza to nie tylko latające domy i spotkanie gadających przedmiotów codziennego użytku, ale też to, że gracze będą mieli do powiedzenia przynajmniej tyle, co w Honorze i Krwi. Efekty mogą być zaskakujące…
W kolejnych notkach przyjrzymy się zarówno Śniącym jak i Bytom zamieszkującym Świat Snów, a później Szalonemu Miastu.

Dreamscape jest settingiem opartym na Into Dreams, o którym możecie poczytać na stronie autorów i stamtąd też ściągnąć podręcznik do tego systemu.

  • Podoba mi się pomysł z podkładaniem idei. Chociaż trudno mi sobie wyobrazić grę w dwóch światach na raz, to czekam na więcej. Szczególnie interesowałby mnie tekst pt.: kim są gracze

    • Zawau

      Tekst na temat samych Śniących pojawi się już niedługo, więc Twoja ciekawość będzie zaspokojona. Co do gry w dwóch światach – za dnia gracze mają swoje problemy, takie jak każdy inny, w codziennym życiu: rachunki, rodzinę na utrzymaniu itd. Mimo, że w większości to błahostki, to jakoś rzutują na psychikę Śniących, więc przykładowo problem chorej żony, który wbił się głęboko w umysł postaci będzie miał wpływ na jej funkcjonowanie w Świecie Snów.

      • Te dwa światy są równorzędne? Szczerze, to nie wiem, czy atrakcyjne będzie granie w „realu” względem surrealizmu opowieści z dużym wpływem graczy na otoczenie. Bo rozumiem, że w świecie rzeczywistym już nie będą mieli mocy sprawczej równej MG?

        • Zawau

          Czy są równorzędne ciężko orzec. Pod pewnymi względami – tak. Gra w realu będzie raczej ułamkiem względem grania w Świecie Snów. Niemniej życie za dnia zawsze będzie miało wpływ na umysł Śniących, a wydarzenia ze Świata Snów na ich funkcjonowanie w trakcie dnia. I ostatnie pytanie – nie, bo MY takiej mocy nie mamy.

          • Marcin Łazowski

            Gra w realu brzmi jak „zejście” po mocnym narkotyku. Tam byłeś nieograniczony, tworzyłeś wszystko myślą, a tutaj jesteś nic nie znaczącym robakiem, który zalega z czynszem i kradnie, by mieć na jedzenie. Tak trochę odpłynąłem :)

          • Zawau

            Ale w bardzo dobrym kierunku. Choć, równie dobrze może się okazać, że jesteś dziedzicem tronu w jakimś europejskim państewku. Ale co Ci to tak naprawdę da?

  • Sylwia

    Bardzo chciałabym do Was dołączyć w tej grze. Co mam zrobić aby było to możliwe? Dacie mi szansę? Proszę nawet bardzo proszę!

    • Zawau

      Sylwia, obserwuj na PD wpisy na temat Dreamscape. Kiedy już wszystko co do settingu i mechaniki będzie ustalone, przyjdzie kolej na nabór do sesji. Jeśli odpowiednio szybko zareagujesz, to nie powinno być problemu z grą.

      • Sylwia

        Bedę czujna :) podpowiedz tylko o jakiej jednostce przygotowań mówimy – dni? tygodnie? miesiące?

        • Zawau

          Myślę, że jeszcze w pierwszej połowie sierpnia zagramy, więc za max. 2 tygodnie będzie info o sesji.

  • Marcin Łazowski

    Ekstra. Jestem bardzo za. Wydaje się być to dobrym pomysłem na system dla ludzi ogarniętych, którym jak dasz wielką władzę ograniczoną ich kreatywnością, to wiesz, że świat gry nie zapełni się latającymi przyrodzeniami itd. (bo to właśnie te ‚żarciki’ chyba powstrzymują twórców rpgów przed dawaniem graczom nadmiernej władzy).

    Tak czy siak chętnie spróbuję, już widzę te pojechane motywy, ganianie za np. Śniącym Zdrajcą, który przeskakuje po różnych światach (może nawet trafimy do cyberpunka na moment :P ). Jaram się kreowaniem świata.

    Czekam na kolejne notki.

  • Brzmi trochę jak Amber od Zelaznego więc nie mogę być na nie. Biegnę do kolejnych artykułów