Trzecie stadium – Być człowiekiem

Ambitny plan na wprowadzenie elementu moralności do gry? Oto, co wymyśliłem. Pamiętajcie, że na razie jest to bardziej koncepcyjne myślenie niż ostateczne reguły. 

Chcę żeby ta gra była wymagająca. Ma dostarczać silnych emocji i zmuszać do podejmowania trudnych decyzji. Tych najlepszych z najgorszych. „Trzecie studium” to poszukiwanie odpowiedzi na,pytanie: czy chcę przeżyć czy pozostać człowiekiem?

Dlatego też od strony mechanicznej element ten będzie wspierany przez współczynnik Człowieczeństwa. Każdy samolubny uczynek będzie powoli prowadził Bohatera do upadku, aż w końcu sam podzieli los świata, w którym przyszło mu żyć. Finał tego procesu zwieńczony jest oddaniem karty postaci Mistrzowi Gry. Sama postać Gracza stanie się Bohaterem Niezależnym w puli MG.

Wartość Psychiki określa siłę Człowieczeństwa. Im postać jest bardziej ludzka tym wydaje się być przyjaźniejsza i łatwiej jest jej utrzymywać silne więzi z innymi czy zdobywać zaufanie napotkanych osób. Z kolei im mniejsza wartość współczynnika, tym z większą ochotą egzekwuje swoje racje za pomocą siły i strachu. Człowieczeństwo będzie zatem mocno osadzone w fabule samej gry.

Mechanicznie może to działać w poniższy sposób.

Wartość człowieczeństwa to Psychika + 10. Postać cechująca się silną wolą będzie mogła lepiej oprzeć się wpływowi upadającego świata. Dlatego ktoś o mocnym Człowieczeństwie będzie przyciągał do siebie ludzi niż raczej ich odpychał. Może stać się przywódcą nowego porządku. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zdecydował się grać po drugiej stronie barykady. Z tymże to rozwiązanie prędzej czy później skończy się zatraceniem i upadkiem moralnym bohatera, tak wielkim, że będzie postrzegany niczym największe niebezpieczeństwo dla innych. W tym momencie docelowo jego gra powinna się zakończyć, ponieważ głównym zamysłem „Trzeciego stadium” jest walka w obronie własnego sumienia.

Fredrick Chevraux posiada Psychikę na poziomie 3. To oznacza, że jego Człowieczeństwo wynosi 13. Dopóki postępuje zgodnie ze swoim sumieniem i ogólnymi wartościami moralnymi dostaje jedną dodatkową kość do testów społecznych opartych na takich Umiejętnościach jak Przekonywanie, Dyplomacja czy Targowanie się. Dlatego nawet, jeśli nie ma żadnej z ww. Umiejętności to dzięki wysokiemu współczynnikowi Człowieczeństwa może dorzucić do puli kości dodatkową sztukę.

Mechanicznie chcę, żeby gra wspierała dobre uczynki w świecie, który ich totalnie nie akceptuje. Dlatego „Trzecie stadium” będzie nieustanną walką między moralnością Bohaterów, a ich pragmatyzmem. Ale żebym mógł to ostatecznie ocenić, trzeba to ograć.

Fredrick przed upadkiem sprzedawał samochody. To było jego życiowa pasja. Gdy świat zaczął się chylić ku upadkowi jego życie legło w gruzach. Nie znał się na niczym innym, a przecież teraz prawie żaden wóz nie był zdatny do użytku. To była decyzja Fredricka żeby pójść na łatwiznę. Dołączył do bandy szabrowników, którzy gromadzili sprzęt RTV przez kolejne miesiące, licząc na to, że w końcu prąd wróci do gniazdek i kiedyś będą mogli sprzedać te telewizory i kina domowe za dobrą cenę. To była ważna decyzja w jego życiu.

W zależności od dokonywanych wyborów MG może odebrać od 1 do 3 punktów Człowieczeństwa danej postaci. W przypadku Fredricka możemy przyjąć, że należałoby mu odpisać 2 punkty. Porzucił rodzinę, zajął się działalnością przestępczą licząc w przyszłości na łatwy zarobek. Jego współczynnik Człowieczeństwa spadł zatem do 11.

Kwestie moralności i etyki to bardzo śliskie tematy. W „Trzecim stadium” gracze i prowadzący powinni na drodze dyskusji i konsensusu zadecydować ile „wart” jest dany uczynek. Jeżeli gracz wcielający się we Fredricka kategorycznie nie zgadzałby się z decyzją MG o odebraniu 2 punktów i nie potrafiliby dojść do porozumienia należy przeprowadzić test rozstrzygający. W takich sytuacjach gracz rzuca tyloma kośćmi, ile wynosi jego Psychika. Jeżeli zda test na poziomie odpowiadającym danemu stadium ( I – ST to 5, II – ST to 6, III – ST to 7) traci tylko jeden punkt Człowieczeństwa. Dotyczy to zarówno sytuacji, gdy ważą się losy aż trzech punktów Człowieczeństwa. Potrzeba jednego Sukcesu, żeby uznać taki test za zaliczony. Żeby ograniczyć nadużycia w korzystaniu z tego rozwiązania proponuję, żeby każdy z grających miał możliwość skorzystania z niego w ograniczony ilością sposób. Pierwsze stadium pozwala na trzy testy rozstrzygające, drugie stadium na dwa, a trzecie na tylko jeden.

Za każde dwa utracone punkty Człowieczeństwa postać gracza musi zrezygnować z dodatkowej kości do jednej z trzech Umiejętności, które miała do tej pory za darmo (Przekonywanie, Dyplomacja, Targowanie się). Fredrick wybrał, że najpierw skreśli Dyplomację.

Minęło pół roku. W tym czasie Fredrick utracił kolejne dwa punkty. Okradł człowieka na drodze pozostawiając go na pastwę losu bez wody i broni. A kilka dni później wystawił do wiatru swoich dawnych towarzyszy. Wartość Człowieczeństwa spadła do 9, więc Fredrick musiał zrezygnować z kolejnej darmowej Umiejętności. Kolejne dwa punkty będą kosztować go ostatnią z nich. Każdy następny będzie przybliżał bohatera do nieuchronnego końca, ale w zamian za to odblokują się też nowe możliwości.

Gdy poziom Człowieczeństwa spadnie poniżej połowy bohater otrzyma darmową kość do jednej Umiejętności. Do wyboru ma Zastraszanie i Przesłuchiwanie. Spadek o kolejne dwa punkty pozwala mu zwiększyć którąś z nich lub, jeśli nie wybrał drugiej to teraz z niej skorzystać.

Jeżeli współczynnik Człowieczeństwa spadnie do zera lub niżej, bohater staje się tak bardzo bezwzględny, że gracz musi oddać jego postać MG. Mechanicznie oznacza to koniec gry dla tej postaci.

Co się dzieje w sytuacji, gdy bohater posiada już którąś z darmowych Umiejętności? W zależności od poziomu Człowieczeństwa ma więcej lub mniej kości w swojej puli do testów.

Niestrawny

About Niestrawny

Jestem twoim bohaterem, gdy go potrzebujesz.

View all posts by Niestrawny →
  • Zawau

    Ciekawe. Warto pomyśleć o mechanice dla zyskiwania moralności, gdy ktoś staje się dobrym samarytaninem, poświęca się, ryzykuje życiem za inną osobę, tym bardziej obcą, ot tak z przyzwoitości.

    To czego mi brakowało do tej pory w Trzecim Stadium, to elementu, który definitywnie odróżni tę grę od neuro i wszystkich innych postapo, survivali, zombie-rzeźni. Po tym wpisie wpadłem na pomysł, że właśnie pójście w dywagacje na temat sumienia i człowieczeństwa mogłyby być czymś takim dla tego ‚systemu’. Dobrym pomysłem mógłby być „cennik” z przykładowymi czynami (ogólnie nazwanymi), który definiowałby kurs straty i zysku człowieczeństwa. I dodam, że tu zdecydowanie popieram rosnący poziom trudności, bo to wspomaga dramatyzm. Każdy w końcu się złamie, a my tak bardzo lubimy poruszające finały.

    W sumie, nawet nie musi to być finał, a punkt wyjściowy. Przykładowo: antybohater coś odj**ał i miało to masakrycznie tragiczne konsekwencje. Mimo iż do tej pory był łotrem, to przez jego czyny zginął ktoś, kogo darzył szacunkiem/uczuciem w tym całym zniszczonym świecie. Albo spowodował zagładę całej wioski. Teraz szuka odkupienia, bo inaczej niechybnie gotów jest skończyć ze sobą pod naciskiem sumienia i dręczących go wizji.

    • Dokładnie. Wszystko, co napisałeś ostatecznie pojawi się, jeśli projekt wejdzie w fazę testów.

      Co do odzyskiwania Człowieczeństwa to też już na to wpadłem, a zapomniałem zapisać. Za dobre uczynki, ale tylko te znaczące (czyli takie, w których poświęcamy własne dobro dla innych) można zyskać 1 punkt. Tylko jeden. To trochę jak z chudnięciem i przybywaniem na wadze. Łatwo jest przytyć (stracić) a trudniej schudnąć (zyskać).