Trzecie stadium – sandbox RPG

„Trzecie stadium” to gra rpg z otwartym światem, czyli tzw. Sandbox. Oznacza to w praktyce, że akcję gry możesz osądzić w dowolnym miejscu na Ziemi. Ponieważ konwencja zakłada, że rozgrywka ma dotyczyć trójstopniowego upadku naszej cywilizacji uznajemy, że czas i miejsce są zbliżone do współczesnych nam realiów. Ale nie pozwól żeby to założenie zbyt mocno cię ograniczało. Jeśli chcesz, napisz scenariusz dziejący się w USA albo w jakimś afrykańskim kraju. A może masz wizję upadku Chin w wyniku pozbawienia całego państwa prądu? Nic nie stoi na przeszkodzie, aby sięgnąć po takie założenia.

Dlatego w ramach tworzenia settingu nie zaproponuję żadnego miejsca, w którym można osadzić akcję. Sami uczestnicy zabawy zdecydują, gdzie będzie rozgrywać się ich osobista wizja upadku cywilizacji człowieka. Jako autor i zwolennik nowoczesnego rpg podpowiem wam, jak można rozwiązać tę kwestię.

Otwórzcie Google Mapę albo atlas geograficzny. Wybierzcie miasto, w którym chcecie powołać do życia swoją grę i bohaterów. Jeśli już podejmiecie decyzję, możecie skorzystać z dowolnych źródeł żeby dopełnić swój wybór. Zapoznać się z historią miasta, jego topografią i strukturą społeczną. Wybór rzeczywiście istniejącego miejsca na Ziemi może być niezłym przeżyciem. A teraz otwórzcie swoją wyobraźnię. Podejmijcie wyzwanie i stwórzcie coś własnego. Nadszedł bardzo ważny moment dla waszej dalszej gry. Możecie nadać miastu nazwę, albo zająć się poglądowym stworzeniem jego topografii. Będzie ono miało swoja, niepowtarzalną duszę. Obserwowanie, jak chyli się ku upadkowi będzie dużym przeżyciem.

Jeśli zdecydujecie się stworzyć własne miasto traktujcie je niczym Metropolis albo Gotham City. To znaczy, że obok tych metropolii znajdują się inne, ale znane z rzeczywistego świata miejscowości. W „Trzecim stadium” nie chodzi o wymyślanie całego świata na nowo, chyba że takie jest życzenie uczestników spotkania.

Zasady tworzenia miasta zostaną ujęte w osobnym wpisie.

Rozpoczęcie rozgrywki w mieście, wymyślonym przez graczy czy rzeczywistym, jest kluczowe. Jeżeli jednak wasza wizja będzie zakładała przeniesienie akcji np. do bazy wojskowej, zróbcie to. Dotyczy to też sytuacji, w której bohaterowie są dotknięci którymś stadium podczas podróży. Wyobraźcie sobie scenariusz, w którym historia rozpoczyna się na lotnisku oddalonym o kilka kilometrów od najbliższego miasta. Właśnie wylądowaliście, a chwilę później zabrakło prądu i jakąś tajemnicza siła sprawiła, że samoloty przestały latać. Mieliście naprawdę dużo szczęścia, ale inni już nie.

„Trzecie stadium”to gra o trudnych wyborach. Pomóc innym czy ratować tylko siebie? Oto kardynalne pytanie, które towarzyszyć będzie całej konwencji. Wkrótce napiszę o tym więcej.