Co nam w duszach gra

Każdy czasami przeżywa takie dziwne sytuacje w swoim życiu, kiedy wkręci mu się jakaś nuta w głowę. Chodzi za tobą cały dzień, a ty nie możesz się od niej uwolnić. Pół biedy, jeśli jest to jakiś dobry kawałek, gorzej jeśli zostałeś czymś „zarażony”. Na przykład tym. W świecie RPG muzyka pełni bardzo ważną funkcję. Zgodzi się z tym każdy, kto kiedykolwiek miał przyjemność zasiąść za stołem swojego MG lub być prowadzącym grę. Utwory grane podczas sesji mogą uratować scenariusz. Sprawić, że historia osiągnie zupełnie nowy pułap emocji i stanie się wyjątkowym przeżyciem. Muzyka gra na naszych uczuciach i wybija odpowiednie dla danej sceny tony. To bardzo potężne narzędzie w rękach zdolnego Mistrza.

Dlatego na PD powstał cykl tekstów pod marką „Duszygrania„. Polega on na dzieleniu się utworami, które tworzą tło lub koło zamachowe dla waszych sesji RPG. Są uzupełnieniem wykreowanych postaci lub stanowią inspirację dla całych kampanii i przełomowych momentów. Dramatycznych scen, które mają rozbudzać emocje i grać na uczuciach. Każdy może wziąć w tym udział! Formuła wpisów jest bardzo otwarta, zarówno pod względem formy, jak i treści. Może to być po prostu polecenie wybranych utworów z instrukcją ich użycia lub wyrwana scena, która zrodziła się w umyśle słuchacza/mistrza/gracza.

Mnie ostatnio w duszy gra soundtrack do nadchodzącego widowiska S-F „Obliviona” („Niepamięć„). Mega ścieżka dźwiękowa, która zapoczątkowała cały cykl. Za tą produkcją nie stoi żaden Hans Zimmer (Gladiator, Incepcja), czy John Powell (trylogia Bourne’a) tylko M83. Ja ich nie znam. To znaczy nie znałem. Nie mam pojęcia skąd się wzięli i co wcześniej nagrali, ale ich utwory do „Obliviona” po prostu wgniatają w fotel. Prawdopodobnie napiszę scenariusz właśnie pod tego score’a, w którym wykorzystam wyłącznie przewodnie motywy „Niepamięci”. Jeszcze nie wiem w jakiej osadzę przygodę konwencji, miejscu i czasie. Wiem jednak, że będzie to super sesja. Sprawdźcie sami. Szczególnie polecam takie utwory jak: StarWaves, Losing Control, I’m Sending You Away i ostatni, bonusowy. Susanne Sundfor, która użyczyła w nim swojego głosu oczarowała mnie do reszty i sprawiła, że sąsiedzi znają równie dobrze ten kawałek jak ja.

Niestrawny

About Niestrawny

Jestem twoim bohaterem, gdy go potrzebujesz.

View all posts by Niestrawny →
  • Sebko Mobilne

    Proponowany przez Ciebie Sephiroth (przepraszam jeśli przekręciłem) podczas sesji Dark Heresy sprawił że gdy tylko słyszę te charakterystyczne „pomruki” to od razu przed oczami stają mi sceny z naszych gier. Muzyka to potężne wsparcie dla MG. Nie do zignorowania.

    • Opowiedz kiedyś szerzej o tej muzyce w kontekście emocji, sesji i dźwięków ;)

    • Zawau

      Tak, Sephiroth idealnie się wpasowuje w klimat młotka. Kawałka „Dark Father” już nawet nie postrzegam inaczej niż ‚main theme’ do naszych sesji w Dark Heresy.